sobota, 12 lipca 2008

klasa

Zasadniczo nie lubie jak mi sie opowiada o klasowym podziale spoleczenstwa. Z kolei jesli mowa o klasie sredniej to od razu przypominaja mi wyklady prof.Kicinskiego o polskiej klasie sredniej, a w zasadzie jej braku, problemach definicyjnych, rozlicznych badaniach itp. Tu w Kolumbii jest inaczej - jest 6 klas, b. dokladnie sprecyzowanych. Pierwsza i druga to ci najbiedniejsi, zle wyksztalceni, mieszkancy tzw. faveli (okreslenie brazylijskie, inaczej slumsy). Bardzo czesto sa to mieszkancy wsi wysiedleni przez lewakow guerrilla (tych samych partyzantow co porywaja turystow), ktorzy potrzebuja miejsca na plantacje i produkcje narkotykow. Wiec nie jest to podroz do wielkich miast za chlebem tylko koniecznosc. Klasa trzecia i czwarta to klasa srednia, inteligencja, zaangazowana w sprawy spoleczno-ekonomiczne (maja problemy finansowe, wiec im zalezy na realnej zmianie), w koncu piata i szosta - biznesmeni, mieszkajacy w wypasnych domach lub apartamentach z basenem na balkonie. Zyja bardzo po amerykansku, itp. Nasi przewodnicy po Kolumbii bez problemu potrafia okreslic w ktorej dzielnicy mieszkaja przedstawiciele danej klasy (np. do tej ulicy 4 i 5, a po drugiej stronie tylko 5 i 6). Bylysmy ciekawe jak sie odroznia te klasy. Najwazniejszy wyznacznik jest banalnie prosty - kasa (gdzie te subtelne niuanse prof. Kicinskiego...?). Powszechnie wiadomo w ktorej dzielnicy placi sie jaki czynsz. Dodatkowo klasy srednia i wyzsza obowiazkowo maja sluzbe- kucharke i sprzataczke. Jesli sie tego nie ma to juz jest naprawde zle.
I wszystko jasne.

Brak komentarzy: